Drogi kliencie – to przyszłość!

Czy to się komuś podoba, czy nie, urządzenia mobilne zdecydowanie opanowują i wdzierają się w życie ich posiadaczy. Szacuje się, że w 2019 r. ich liczba sięgnie aż 9,3 miliarda i stale będzie wzrastać. Taka perspektywa już teraz powoduje, że projektanci mają ręce pełne roboty, aby zaprezentować produkt w jak najciekawszym rozwiązaniu. Naprzeciw tym zmaganiom wychodzi nowe podejście do projektowania witryn internetowych – Responsive Web Design (RWD).

RWD jest techniką projektowania, polegającą na dostosowaniu serwisu do zmian rozdzielczości ekranu, na którym jest oglądany.  Od jakiegoś czasu jest wszechobecnie panującym trendem – jednak nie wszędzie obowiązujący…  W Polsce, jak to w Polsce, o RWD możemy powiedzieć, że raczej jeszcze raczkuje i jest przelotną modą w porównaniu do zagranicy. Nasuwa się tutaj pytanie: „Skąd to opóźnienie?”

Według mnie, wynika to między innymi z nieświadomości klienta o korzyściach niesionych przez tę technologię. Duża rzesza zleceniodawców nadal stawia „zwykły” serwis lub specjalnie dedykowane mobile nad serwisami RWD. Jeżeli jednak z potrzeb klienta wynika, że serwis może być responsywny, w jaki sposób  go do tego przekonać?

Na pewno należy spróbować od zaprezentowania za i przeciw tego rozwiązania.

Elementy projektu, tj. koncepcja interfejsu, architektura informacji, ułożenie treści, projekt graficzny, a także kod, powstają tylko raz i dostępne są na tysiącach urządzeń o różnych rozdzielczościach i parametrach. Warto wspomnieć o ewentualnych zmianach, poprawianych błędach i aktualizacji treści – to również jest robione tylko raz, a efekty widać dla wszystkich. Jeden adres URL i jeden hosting to oczywistość. Do mniej popularnych „za” można zaliczyć możliwości RWD, w postaci budowania wyróżniających się interfejsów czy prezentowania treści na bardzo różne sposoby. Obecne serwisy, które możemy zaobserwować w sieci, to tylko namiastka tego co można zrobić wykorzystując RWD. Jeżeli to nie pomoże, to warto użyć: „Proszę Pana/Pani – Google rekomenduje Responsive!”

Zleceniodawcom zależy przede wszystkim na szybkim wdrożeniu i na kosztach całego projektu. Niestety proces RWD jest bardzo czasochłonny (czas poświęcony na development i zwiększony czas na testowanie), a i koszty całego projektu są większe (projekty RWD wymagają szczególnie wykwalifikowanego zespołu, który w pełni potrafi wykorzystać jego możliwości). Efekty końcowe i zaistnienie na stale rosnącym rynku urządzeń mobilnych serwisu mogą rekompensować jednak wyżej wymienione „przeciw”.

Kolejnym krokiem może być pokazanie rozwiązań konkurencji. Skłoni to na pewno do refleksji i pomoże podjąć odpowiednią decyzję, bo przecież: „Jak oni mają, to my też musimy” – to takie polskie 😛

Na koniec, warto wspomnieć, o zasięgu odbiorców i rynku mobile w Polsce. Już teraz szacuje się, że 44% telefonów komórkowych to smartfony i wzrośnie do 60% w roku 2015 – czy ta perspektywa nie daje do zrozumienia, że warto dołączyć do tego świata z dobrze zaprojektowanym i użytecznym produktem?

Decyzja – mobile, czy RWD zależy w dużej mierze od potrzeb. Jeżeli istnieje możliwość wdrożenia responsive – bierzmy to, róbmy to! Nie tylko dla tego, że jest trendy, ale że takie rozwiązanie jest przyszłością!

O autorze

Robert Warych

Pasjonat użytecznego projektowania. Na co dzień poszukuje śladów zastosowań UX w otaczającej nas rzeczywistości.

Copyright © 2013. Created by Meks. Powered by WordPress.